Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
1090240
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W ostatnim tygodniu
W tym miesiącu
W ostatnim miesiącu
Razem
253
534
5582
1079817
7540
10053
1090240
Your IP: 107.20.120.65
Server Time: 2017-12-11 09:11:17

Coroczny szkolny rejs po jeziorach mazurskich.

W piątkowy wieczór 20 maja trochę podenerwowani rodzice i rozentuzjazmowani gimnazjaliści oczekiwali na wyjazd na rejs. Autokar odjechał z niewielkim opóźnieniem. Podział na załogi nastąpił na trasie. Jak zwykle nie wszyscy byli zadowoleni.

 

W Węgorzewie rano mogliśmy zobaczyć jachty, które staną się naszym domem i środkiem transportu na najbliższy tydzień. Zaokrętowanie, zakupy i krótkie przeszkolenie zajęło nam czas do południa. Nareszcie nastąpił moment wyjścia z portu. Oddane cumy i na silniku płyniemy rzeką Węgorapą aby wydostać się na Jezioro Mamry. Stawiamy żagle i cieszymy się ciszą, słońcem i kołysaniem. Po przepłynięciu Jeziora Kirsajny kładziemy po raz pierwszy maszt. Nasz inauguracyjny nocleg wypadł przed Giżyckiem na Łabędzim Szlaku Jeziora Dobskiego. Stoimy przy brzegu.

Rankiem kąpiel i na silniku odchodzimy w kierunku kanału w Giżycku. Nic nie wieje. Płyniemy przez jeziora Dargin i Kisajno. Wpływamy do kanału. Tu musimy trochę poczekać, bo obrotowy most drogowy jest uruchamiany tylko w określonych godzinach. Most zbudowany został w 1860 r. w celu zapewnienia dogodnego połączenia miasta z Twierdzą Boyen (1843-1855), przez firmę Bechelt C.O. Grundberg und Shel z Zielonej Góry. XIX-wieczny zabytek znajduje się na kanale Łuczańskim, łączącym jeziora Niegocin i Kisajno. Jest jedną z dwóch tego typu konstrukcji w Europie, a jedyną czynną do dnia dzisiejszego. Przepływamy Jezioro Niegocin oraz Boczne i zatrzymujemy się na Kanale Kula. Pięć naszych jachtów staje na kotwicy obok siebie. Świeci słońce i jest upalnie. Młodzież się kąpie pod czujnym okiem sterników. Później następuje  chrzest mazurski. Wszyscy, którzy są pierwszy raz na Wielkich Jeziorach dostają zwyczajowy „klaps” pagajem i otrzymują książeczkę żeglarską.

Następnie, znów na silniku, idziemy w kierunku Mikołajek. Mijamy jeziora Jagodne, Szymoneckie, Szymon, Kotek Wielki, Tałtowisko i Tałty oraz kanały. Przed miastem widać duży hotel „Gołębiewski”. Tu będziemy dziś nocowali przy kei. Tuż po przybyciu większość młodzieży z opiekunami udała się na basen do hotelu.

W poniedziałek czeka nas długi przelot. Przechodzimy przez jeziora  Mikołajskie i Bełdany. Dopływamy do śluzy Guzianka. Tu uczniowie mogą zobaczyć jak działa ta budowla hydrotechniczna, o której uczyli się w szkole na fizyce. Później mijamy Ruciane – Nida i wpływamy na Jezioro Nidzkie. Wypatrujemy portu „Pod Dębem”.

Rankiem rozdzielamy się. Klasa trzecia płynie na Jezioro Śniardwy aby nocować na wyspie a klasa druga wypływa do leśniczówki „Pranie”. W tym miejscu przez dłuższy czas mieszkał i tworzył Konstanty Ildefons Gałczyński. Zwiedzamy muzeum poświęcone poecie i odpływamy. Wiatr nam niezbyt sprzyja. Jest dość mocny i w szkwałach jeszcze się wzmaga. Powoduje to spore przechyły gdy halsujemy. Ruszamy w drogę powrotną. Naszym najbliższym celem jest skansen grodu Galindia. Kraina historycznego pradawnego plemienia położona na półwyspie u ujścia najpiękniejszej rzeki Mazur- Krutyni do Wielkich Jezior Mazurskich. To ostoja magicznej ciszy śpiewu ptaków i szumu fal. Tu zostajemy oprowadzeni i uraczeni opowieściami o życiu i historii Galindów. Wiemy jak wybierano wodzów i szamanów, jak żyli i jak przebiegały ich obrzędy pogrzebowe. Poznaliśmy historię pierwszych świętych związanych z tymi ziemiami. Z kei przed skansenem odpływamy w kierunku Jeziora Śniardwy i stajemy przy pomostach u wejścia na to największe polskie jezioro. Na Przeczce wieczorem organizujemy sobie ognisko.

Środę zaczynamy od spaceru do Stacji Badawczej Polskiej Akademii Nauk w Popielnie, która  prowadzi działania mające na celu wzbogacanie i ochronę zasobów przyrodniczych. Realizuje tutaj m.in. program wolnej hodowli konika polskiego, unikatową hodowlę fermową bobrów i hodowlę zachowawczą bydła rasy polskiej czerwonej. Eksponaty prezentujące 50-letni dorobek stacji zgromadzone zostały w muzeum, mieszczącym się w zabytkowym XVIII spichlerzu. Znajduje się tutaj, jedyna tego typu  w Polsce, kolekcja zrzutów poroża jeleni. Najwięcej emocji wśród młodzieży budzi głaskanie koników, małych cielaczków i malutkiego bobra o niesłychanie miękkim futerku. Zwiedzamy też muzeum. Popołudniem stajemy znowu przy kei hotelu „Gołębiewski”. Na niebie pojawiają się ciemne chmury i słychać grzmoty. Czekamy na burzę. Na nasze szczęście przechodzi bokiem, ale trochę nas pokropiło.

Staramy się wypłynąć jak najszybciej ponieważ czeka nas przeprawa przez kanały. Stajemy przy kei w Ekomarinie w Giżycku. Płyniemy na początku na żaglach ale później już na silniku. Wiatr ucichł prawie zupełnie. Wieczór zaczynamy ogniskiem a następnie klasa druga ma gry i zabawy integracyjne.

To już ostatni cały dzień na jeziorach. Rano zwiedzamy wieżę ciśnień w Giżycku a potem przechodzimy kanałem na Jezioro Dargin i kierujemy na Mamry. Podchodzimy do kei w Mamerkach aby zwiedzić bunkry wybudowane przez Niemców w okresie II wojny światowej. Oglądamy zespół umocnień, atrapę wnętrza U-boota i sporo pamiątek wojennych. Niewątpliwą atrakcją jest wejście na 38 metrową wieżę obserwacyjną. Wieczorem dopływamy do Węgorzewa i tu zostajemy na ostatnią noc.

Rankiem następuje pakowanie, sprzątanie jachtów i ostatnie zakupy przed wyjazdem do domu. Realizujemy ostatni punkt programu jakim jest zwiedzenie Wilczego Szańca. Możemy obejrzeć wielki kompleks umocnień. Ogrom bunkrów budzi podziw a może grozę. Niemcy wycofując się wysadzili wszystko. Ruiny imponują grubością ścian.
W środku nocy uczestnicy rejsu docierają szczęśliwi i pełni wrażeń do domu na spotkanie z rodzinami.

Prywatne LO nr 1